Logowanie

77 44 32 133
77 44 32 103
77 44 32 105
katecheta@diecezja.opole.pl

EWANGELIA

(J 20,19-31)

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: "Pokój wam!" A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: "Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: "Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane". Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: "Widzieliśmy Pana!" Ale on rzekł do nich: "Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę". A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: "Pokój wam!" Następnie rzekł do Tomasza: "Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym". Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: "Pan mój i Bóg mój!" Powiedział mu Jezus: "Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli". I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego.


DOBRE SŁOWO

Miłosierdzie, które podnosi z ciemności

DZIELENIE

Niedziela Bożego Miłosierdzia przychodzi do nas jak cichy szept nadziei — przypomnienie, że nigdy nie jesteśmy sami w naszych upadkach, zagubieniu czy lęku. To dzień, w którym Bóg szczególnie pochyla się nad człowiekiem, nie z wyrzutem, ale z czułością. Jego miłosierdzie nie jest nagrodą za doskonałość, lecz darem dla słabości.
Często nosimy w sercu ciężar błędów, których nie potrafimy sobie wybaczyć. Wracamy myślami do chwil, które chcielibyśmy wymazać, i zamykamy się w poczuciu winy. Tymczasem Boże Miłosierdzie mówi coś zupełnie innego: „Przyjdź taki, jaki jesteś”. Nie musisz być silny, nie musisz być bez skazy — wystarczy, że pozwolisz się odnaleźć.
W słowach z Ewangelii według sw. Jana , Jezus mówi do Tomasza: „Uwierzyłeś, bo Mnie ujrzałeś; błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. A dalej słyszymy, że znaki zostały zapisane „abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego”. To przesłanie przenika także tę niedzielę — nie chodzi o to, by wszystko rozumieć czy widzieć, ale by zaufać. Miłosierdzie działa często w ciszy, w przestrzeni serca, tam gdzie rodzi się wiara.
Miłosierdzie to nie tylko przebaczenie. To także nowy początek. To światło, które przenika nawet najgłębszy mrok i daje odwagę, by spróbować jeszcze raz. Bóg nie męczy się naszym powracaniem. On czeka — cierpliwie, z otwartymi ramionami.
Ta niedziela jest zaproszeniem, by spojrzeć na siebie łagodniej, ale też nauczyć się tej samej łagodności wobec innych. Bo jeśli sami doświadczamy miłosierdzia, jesteśmy wezwani, by je nieść dalej — w słowie, w geście, w przebaczeniu.
Niech więc ten dzień stanie się chwilą zatrzymania. Może wystarczy jedno szczere zdanie wypowiedziane w ciszy serca: „Jezu, ufam Tobie”. W nim zawiera się wszystko — ból, nadzieja i pragnienie bycia odnalezionym.


MODLITWA

„Jezu, ufam Tobie — prowadź mnie drogą Twojego miłosierdzia i uczyń moje serce podobnym do Twojego".

ks. Mateusz Wieczorek | Opole