Logowanie

77 44 32 133
77 44 32 103
77 44 32 105
katecheta@diecezja.opole.pl

 

 

 

 

EWANGELIA

(Łk 9, 51-62)

Gdy dopełniał się czas wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy. Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: ”Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?”. Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka. A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: ”Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz”. Jezus mu odpowiedział: ”Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł wesprzeć”. Do innego rzekł: ”Pójdź za Mną”. Ten zaś odpowiedział: ”Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca”. Odparł mu: ”Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże”. Jeszcze inny rzekł: ”Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu”. Jezus mu odpowiedział: ”Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego”.

DOBRE SŁOWO

Droga

DZIELENIE

Droga piaszczysta, kamienista, z zaroślami i bez przeszkód, rzadko prosta, raczej z dużą ilością zakrętów, skrzyżowań i rozwidleń, z niezliczoną ilością znaków i o różnym stopniu trudności. Każda inna, wyjątkowa i niepowtarzalna. Moja. Moja droga a wraz z nią decyzje, które muszę podejmować każdego dnia, a nawet i każdej godziny. Możesz pomyśleć, że to dosyć często, ale taki jest Bóg. Obdarzył mnie wolnością i żąda, bym zatrzymał się przy każdym rozwidleniu, każdym znaku i dokonał wyboru, którędy dalej iść. Sam. Moje życie to moje decyzje. Ale On mnie nigdy nie zostawia. Kroczy tuż obok i ciągle woła. Ale czy ja Go słyszę? Czy zawsze wybieram drogę, którą dla mnie przygotował? Czy raczej zachowuję się jak ludzie z dzisiejszej Ewangelii i zdarza mi się stawiać warunki, co do czasu realizacji któregoś zadania. Albo czasami tak po ludzku nie jestem zdolny usłyszeć wezwania albo mam wątpliwości, co do możliwości jego wykonania. Zdarza się, że brakuje mi dostatecznej wiary i zaufania Bogu i przez to krążę krętymi ścieżkami, na których nie powinienem się znaleźć. Ale Bóg mnie nigdy nie opuszcza. Nie czeka na mnie na końcu drogi, by zganić, ale idzie przy mnie, bym zawsze mógł się do Niego zwrócić. Bóg nie wymaga ode mnie rzeczy niemożliwych i spektakularnych. Chce, by miłość, jaką do Niego żywię, objawiała się w codzienności – w każdym czynie, geście i słowie. Pamiętaj, że każdy z nas ma być uczniem kroczącym Jego ścieżkami. Ma to być widoczne w naszym domu rodzinnym, w naszej pracy czy w czasie wypoczynku. Zawsze.

MODLITWA

Boże spraw, bym zawsze miał możliwość usłyszenia Twojego głosu i wybierał właściwą drogę. Chcę Ci bezgranicznie ufać.

AUTOR

Justyna Suchy | Górażdże